Sascha Funke - Mango [BPitch Control]
Sascha Funke - Mango [BPitch Control] Niemiecki producent nagrał swoje opus magnum – niespełna godzinę cudownie pięknej muzyki, łączącej taneczne struktury rytmiczne z porywającymi melodiami i nastrojowym klimatem. Już początek wskazuje, że będziemy mieli do czynienia z muzyką o soundtrackowym rozmachu. 

To tytułowe "Mango", które rozwija się powoli, koncentrując się na wolno płynącym strumieniu onirycznych klawiszy, łapiącym kolejno dalsze elementy struktury kompozycji – chmurny bas, miarowy rytm i rockową gitarę. W "We Are Facing The Sun" pojawia się eteryczne piano – otoczone dźwiękami syntezatorów w stylu lat 80. tworzy odrealniony nastrój skontrastowany z niosącym cały utwór tech-house'owym bitem. Jeszcze bardziej energetyczny charakter ma "Take A Chance With Me" – choć i tak przeszywają go przestrzenne partie klawiszy.

Dalsza część płyty rozgrywa się pomiędzy muzyką ilustracyjną a taneczną. Tą pierwszą reprezentuje ambientowy "Summer Rain" (a jakże - w finale słyszmy odgłosy deszczu) z delikatną partią gitary akustycznej oraz finałowy "The Fortune Cookie Symphony" porywający siłą nagromadzonych w nim głębokich emocji. "Double-Checked" to z kolei wysmakowany deep house z chicagowską wokalizą podrasowany zmysłowo mruczącym basem, a "Lotre (Mehr Fleish)" – solidny tech-house o transowym groovie generowanym przez ekstatycznie wibrujący zbasowany loop. 

Pomiędzy tym wszystkim trafiamy jeszcze na "Chemin Des Figons" – niemal indie-rockowy ukłon niemieckiego artysty w stronę nowej fali spod znaku New Order.

Duże wrażenie robi produkcja płyty – oszczędna, stylowa, pełna dźwiękowych subtelności i nadająca całości lekki, wręcz zwiewny charakter.

Paweł Gzyl

 
< Poprzedni   Nastepny >
techno